Śląska PO protestuje przeciwko perfidnej kampanii prowadzonej w kopalniach
2007-10-12 Ulotki odbite na ksero, które głoszą, że Platforma po dojściu do władzy zamierza szybko prywatyzować kopalnie i zwalniać górników z pracy, po raz pierwszy pojawiły się w kopalniach już przed poprzednimi wyborami, dwa lata temu.
Teraz pojawiły się znowu m.in. w kopalniach jastrzębskich, rybnickich i mysłowickich. Nikt się pod nimi nie podpisał.
W czwartek szef regionalnej PO, poseł Tomasz Tomczykiewicz i sekretarz regionu, Leszek Piechota, opublikowali w branżowym tygodniku płatne ogłoszenie, w którym nazwali treści zawarte w ulotkach kłamstwami oraz zarzucili osobom je kolportującym oszczerstwa i brudną kampanię wyborczą. Ulotki są anonimowe i nie wiadomo, kto je rozprowadza.
Jak napisano w ogłoszeniu, zamiast straszenia górników i pustych haseł PO proponuje m.in. obowiązkowe uwłaszczenie lokatorów mieszkań zakładowych na preferencyjnych warunkach, wsparcie górniczego systemu emerytalno- rentowego oraz określenie jasnych reguł ekonomicznych funkcjonowania poszczególnych kopalń.
Ewentualną prywatyzację kopalń PO pozostawia m.in. przyzwoleniu samych górników.
- Na prywatyzację być może przyjdzie czas, kiedy taka będzie wola środowisk górniczych, aczkolwiek byłoby to obciążone dużym ryzykiem, zważywszy na bezpieczeństwo energetyczne państwa - uważają liderzy śląskiej PO.
Przedstawiciele największej górniczej spółki - Kompanii Węglowej są zdziwieni informacjami, że w kopalniach prowadzona jest tego typu kampania wyborcza, choć podkreślają, że nie mają wpływu na to, co robią np. związkowcy czy inne osoby popierające daną opcję polityczną.
powrót
drukuj