Strona główna | Kontakt | Mapa serwisu

Aktualności

Oświadczenie Andrzeja Kotali

2007-10-30
17 października 2007 roku Sąd Apelacyjny w Katowicach wydał prawomocne postanowienie, mocą którego zostało zmienione postanowienie Sądu Okręgowego w Katowicach, który to Sąd Okręgowy uznał, że jestem uprawniony do wykonywania mandatu radnego w Radzie Miasta Chorzowa. Sąd II instancji nie podzielił tego zapatrywania i w konsekwencji uchwała Rady Miasta z 1 lutego 2007r. w sprawie wygaśnięcia mojego mandatu radnego weszła w życie.

Moim podstawowym grzechem, który spowodował wydanie uchwały wykluczającej mnie z grona radnych Rady Miasta Chorzowa, był fakt, iż jestem właścicielem lokalu mieszkalnego w Chorzowie ale niestety posiadam również dom mieszkalny w Katowicach. Przypadkiem jestem również opozycyjnym w stosunku do władz miasta radnym Platformy Obywatelskiej. Władze miasta Chorzowa, w tym jego prezydent, uznały, że to nie ja decyduję w którym mieście jest moje centrum życiowe, ale są uprawnione do tego żeby za mnie i moją rodzinę dokonać tego wyboru. Treścią uchwały wykluczającej było właśnie to, że władze Chorzowa uznały, iż moje miejsce zamieszkania i moje centrum życiowe znajduje się w Katowicach.

             Na marginesie tylko dodam, że lokal partii, z którą jestem związany czyli Platformą Obywatelską i której jestem Przewodniczącym Powiatu znajduje się w Chorzowie. Klub żeglarski, którego jestem i byłym Komandorem również mieści się w Chorzowie, a co najważniejsze moja praca społeczna, spotkania z mieszkańcami szukającymi pomocy czy też rady w różnych sprawach odbywają się również w Chorzowie. W związku z powyższym niewątpliwie moje centrum życiowe mieści się w Chorzowie a nie w Katowicach.

Chciałem podziękować Sądowi Okręgowemu w Katowicach, który orzekał w tej sprawie I instancji, iż nie podzielił autorytarnej wizji Państwa i uznał, że miałem prawo być wybrany do Rady Miasta Chorzowa. Jak mniemam ten pogląd podzielili również wyborcy.

            Niestety Sąd Apelacyjny, łamiąc wszelkie terminy ordynacji wyborczej, rozpoznał sprawę nie w ciągu miesiąca ewentualnie dwóch miesięcy tylko po półrocznym okresie wydania orzeczenia przez sąd I instancji. To oczywiście tylko przypadek że termin rozprawy i orzeczenie zostało wydane na cztery dni przed wyborami parlamentarnymi, w których kandydowałem.

            Sąd Apelacyjny w Katowicach wydał wyrok, w którym uznał, że to jednak Państwo i władza są uprawnione do tego, aby wskazać gdzie znajduje się centrum  życiowe obywatela, przypadkiem opozycyjnego radnego.

            Respektuję wszelkie orzeczenia Sądu choć po tym konkretnym orzeczeniu nie ukrywam, że moja wiara w to, że Rzeczpospolita faktycznie jest Państwem Prawa, została zachwiana. Jednak jak każdy obywatel mogę nie godzić się z uzasadnieniem tego orzeczenia. O ile dobrze zrozumiałem w uzasadnieniu Przewodniczący składu orzekającego podniósł, że skoro zużycie wody w domu o powierzchni 240 m² wraz z dużym ogrodem jest kilkakrotnie wyższe niż w 60 metrowym mieszkaniu to  świadczy o tym, że mieszkam w domu w Katowicach. Zatem ilość kropel wody zwanych przez fachowców kubikami i ilość opar gazu zadecydowały zdaniem Sądu II instancji, że moim centrum życiowym są Katowice więc nie mogłem kandydować do Rady Miasta Chorzowa. Nieważne było, żę zużycie mediów w domu w Katowicach związane jest w dużym stopniu z pracami budowlanymi.

            Sąd rozprawił się również z pozostałymi dowodami także oferowanymi przez stronę przeciwną uznając, że specjalnie zapraszałem gości w tym chyba również strażników miejskich do mieszkania w Chorzowie by pokazać że tam mieszkam. Sędzia zarzucił mi również, iż jestem osobą majętną i z związku z czym nie musiałem likwidować mebli w mieszkaniu w Chorzowie. Tym samym uznał, że wizja lokalna przeprowadzona przez władze miasta Chorzowa, która potwierdziła, że lokal w Chorzowie jest używany i zamieszkały , nie miała w tym postępowaniu żadnego znaczenia.

            Ponieważ nie chcę łączyć tego zdarzenia z kampanią wyborczą do parlamentu, kwestię wniesienia skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem, prawomocnego orzeczenia Sądu II instancji pozostawiam na okres powyborczy.

            Chciałem także podziękować moim wyborcom za to, że obdarzyli mnie mandatem radnego. Mam nadzieję, że tego typu działania władz publicznych nie zniechęcą Państwa do udziału w kolejnych wyborach samorządowych i parlamentarnych.

            Na zakończenie pragnę dodać, że mimo takiego rozstrzygnięcia jestem i czuję się chorzowianinem i w tym mieście zamierzam dalej aktywnie działać.

 

Andrzej Kotala

Materiał prasowy

powrót powrót    drukuj drukuj

PO na Śląsku


Śląska PO w parlamencie Unii Europejskiej Śląscy posłowie i senatorowie PO Radni PO w Sejmiku Województwa Śląskiego Młodzi demokraci

Sonda

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Libońskiego?
  • Tak
  • Nie
  • Nie mam zdania

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje, dopisz swój adres e-mail do naszej listy mailingowej.

Aby wyrejestrować się z Newslettera kliknij: usuń z listy

ul. 3 Maja 17/2 (I piętro)
40-097 Katowice
tel./fax 32 259 72 92
mail: slask@platforma.org

Kanal RSS
Projekt graficzny, wykonanie i utrzymanie serwisu - Art4net s.c.