Janusz Krakowian. Dlaczego podatek liniowy?
2005-09-23 Podatek liniowy jest jedynym sprawiedliwym podatkiem. Każdy, kto pracuje, oddaje do kasy państwa taką samą część swoich dochodów. Jednak im ktoś zarabia więcej, tym więcej płaci. Wszak 15% od 1000zł to więcej niż 15% od 500zł. Mówiąc o podatku liniowym nie mówimy przecież, że wszyscy mają płacić taką samą kwotę niezależnie od zarobków. Przy takim podejściu do sprawy nikt nie musi ukrywać swoich dochodów i nie musi bać się zarabiania pieniędzy. Taka forma podatku wręcz do zarabiania zachęca. Inaczej rzecz ma się z podatkiem progresywnym. Tam w grę wchodzą różne i to coraz wyższe stawki naliczania podatku. Nie dość, że jest to podatek bardziej skomplikowany, przez co kosztowniej jest go ściągać, to jeszcze nie zachęca do zarabiania a więc nie zachęca do pracy. Łatwo sobie wyobrazić sytuację, w której młody człowiek, będący na tzw. dorobku, by wcześniej wybudować sobie dom, kupić samochód, czy mieszkanie, pracuje dłużej. Zostaje po godzinach lub bierze dodatkowe zlecenia. W przypadku podatku progresywnego, kiedy wejdzie w drugą stawkę podatkową zostaje ukarany za swoją pracowitość wyższą stawką. Nasz kraj także jest na dorobku. Nie należy więc zniechęcać ludzi chcących uczciwie pracować, coraz wyższymi stawkami podatkowymi. Wprowadzając niskie i proste podatki działamy na rzecz szybszego rozwoju gospodarczego i ograniczania bezrobocia. Ograniczymy także szarą strefę w gospodarce, która nie dość, że nie płaci żadnych podatków, to jeszcze stanowi nieuczciwą konkurencję dla tych, którzy je płacą. Wprowadzając także jednakową stawkę podatku VAT, za jednym zamachem likwidujemy możliwość wyłudzania nienależnego zwrotu podatku. Prawdą jest, że przy wprowadzeniu 15% podatku VAT, niektóre artykuły, szczególnie żywność podrożeje. Stanieje jednak energia elektryczna, gaz, paliwa. To także są artykuły codziennego użytku. Obniżenie cen na energię wpłynie jednak na potanienie kosztów produkcji, co z pewnością przełoży się na obniżenie cen. To w części zrekompensuje wzrost cen spowodowany podniesieniem podatku VAT z 7 do 15%.Co zaś się tyczy wzrostu cen leków, to historia jest całkiem inna. Mamy w Polsce jedne z najwyższych cen na leki w Europie. Bierze się to z patologii jaką jest dopłacanie do leków przez państwo. W ten sposób finansujemy koncerny farmaceutyczne. Powinniśmy zaś wspomagać ludzi, dopłacając do niezamożnego pacjenta a nie do leku. Tyle szumu jest wokół obniżenia podatków dla wszystkich a więc i dla najbogatszych. Nikt jednak nie zauważa, ze lek za złotówkę kupuje i biedny, i bogaty. Likwidując dopłaty do leków spowodujemy spadek ich cen. Krótko mówiąc. Zostawiając więcej pieniędzy w kieszeniach obywateli mniej potrzebujemy na wypłacanie im zasiłków. Zostawiając więcej pieniędzy w kasach firm, nie musimy udzielać im ulg, które są zawsze uznaniowe i prowadzą do korupcji. Bogatsze firmy szybciej się rozwijają i tworzą nowe miejsca pracy. Dlatego w odróżnieniu od pana Witka i zmartwionej rodziny, która słyszała o propozycji 3x15, ja zagłosuję na siebie, czyli za tą propozycją, na Platformę Obywatelską i na Donalda Tuska.
Janusz Krakowian – Radny Sejmiku Województwa Śląskiego, wiceprzewodniczący Zarządu Powiatowego PORP w Częstochowie, kandydat na Posła w okręgu częstochowskim.
Podatek liniowy jest jedynym sprawiedliwym podatkiem. Każdy, kto pracuje, oddaje do kasy państwa taką samą część swoich dochodów. Jednak im ktoś zarabia więcej, tym więcej płaci. Wszak 15% od 1000zł to więcej niż 15% od 500zł. Mówiąc o podatku liniowym nie mówimy przecież, że wszyscy mają płacić taką samą kwotę niezależnie od zarobków. Przy takim podejściu do sprawy nikt nie musi ukrywać swoich dochodów i nie musi bać się zarabiania pieniędzy. Taka forma podatku wręcz do zarabiania zachęca.
powrót
drukuj