Strona główna | Kontakt | Mapa serwisu

B.Śmigielski: Jestem przygotowany

2008-03-18
O szansach Śląska na Euro 2012, przedłużeniu Trasy Średnicowej i Jaworznie z nowym marszałkiem województwa śląskiego Bogusławem Śmigielskim rozmawiają Marek Iwaniszyn i Dawid Serafin.

Jaworznianin.pl: Jeden z pańskich znajomych powiedział nam, że zawsze miał Pan w sobie coś z karierowicza. Jak zatem czuje się Bogusław Śmigielski po dwóch miesiącach na nowym szczeblu swojej kariery?

Bogusław Śmigielski: Nie mam takich znajomych, którzy by mnie tak oceniali. Przynajmniej nie słyszałem, by tak o mnie mówili. A jak się czuję w roli marszałka? Zadanie jest niezwykle trudne, trzeba je wypełnić godnie dla dobra mieszkańców województwa. Myślę, że podołam temu zadaniu.

Jaworznianin.pl: A nie czuje się Pan obco na stanowisku marszałka pochodząc z terenów bądź co bądź peryferyjnych? Jaworzno jest przecież bardzo odległe mentalnie, kulturowo od Górnego Śląska…

Bogusław Śmigielski: Województwo śląskie to duża przestrzeń terytorialna od Częstochowy po Podbeskidzie, od Gliwic do Jaworzna. Obejmuje różne krainy geograficzne. Województwo to nie tylko Górny Śląsk. Myślę, że poprzez to, że jest ono różnorodne jest regionem ciekawym, w którym jest miejsce dla osób myślących w różny sposób. Uważam, że to dobre rozwiązanie.

Jaworznianin.pl: Jedna z pańskich partyjnych koleżanek tuż przed wyborem nowego marszałka powiedziała o Panu w wywiadzie prasowym: „Nie ma żadnego doświadczenia administracyjnego, nie wiadomo czy zna języki obce, nie wykazywał większej aktywności w sejmiku wojewódzkim”. Jak to się więc stało, że został Pan marszałkiem?

Bogusław Śmigielski: Jestem samorządowcem od 1998 roku. Wypełniałem tę funkcję w różnych komisjach i w różnych zakresach. Początkowo w samorządzie terytorialnym, powiatowym, potem w samorządzie wojewódzkim. Oprócz tego prowadziłem działalność menadżerską. Zarządzałem zakładem opieki zdrowotnej, który w krótkim okresie czasu przeszedł z wyniku ujemnego do wyniku dodatniego. Uważam, że mam doświadczenie. Jestem przygotowany, by tę funkcję wypełniać.

Jaworznianin.pl: Jednak pańscy polityczni przeciwnicy uważają, że jest Pan tylko marionetką w rękach Platformy i dlatego został Pan marszałkiem, by kierować Panem z tylniego siedzenia.

Bogusław Śmigielski: Myślę, że każdy, kto przegrał, ma zgorzkniałą ocenę.

Jaworznianin.pl: Podsumowując Bogusław Śmigielski to dobry wybór na Marszałka Województwa Śląskiego.

Bogusław Śmigielski: Tak. Uważam, że jestem przygotowany do tego stanowiska. Mam predyspozycje by je zajmować.

Jaworznianin.pl: Porozmawiajmy o Jaworznie. Jesteśmy ciekawi, co z DTŚ. W 2006 roku, kiedy został Pan wybrany do sejmiku powiedział, że przede wszystkim chciałby przeprowadzić DTŚ w kierunku Jaworzna, tak by zahaczała o nasze miasto. Jaka jest szansa, by to przedsięwzięcie zrealizować?

Bogusław Śmigielski: Uważam, że województwo śląskie powinno mieć dobrą komunikację, być spięte siecią dróg szybkiego ruchu od północy do południa i od wschodu do zachodu. Realizujemy te zadania, jako samorząd województwa, realizuje je również rząd. Mamy w budowie drogę S1, autostradę A1,  czyli trasę północ-południe, która jest dobrze skomunikowana. Planujemy w budżecie województwa przeznaczyć pieniądze na budowę drogi równoleżnikowej z Raciborza w kierunku Oświęcimia.
Wydaje mi się, że przedłużenie Drogowej Trasy Średnicowej w kierunku Dąbrowy Górniczej, z odnogą na Jaworzno zwiększy atrakcyjność województwa.

Jaworznianin.pl: Czyli bezpodstawne są zarzuty prezydenta Sosnowca Kazimierza Górskiego o to, że DTŚ nie zostanie przedłużona do Zagłębia?

Bogusłw Śmigielski: Przedłużenie DTŚ jest zaplanowane w kierunku Dąbrowy Górniczej z odnogą w stronę Mysłowic, a potem w stronę Jęzora. I taki plan już istnieje. Pieniądze zabezpieczone w Regionalnym Planie Operacyjnym, który przygotował poprzedni zarząd pozwolą zrealizować niewielką część tej drogi. Chcemy je wykorzystać, by nie przepadły. Zostaną uruchomione w celu poprowadzenia tej drogi w kierunku Dąbrowy Górniczej, a tak naprawdę w stronę Mysłowic.

Jaworznianin.pl: Skoro mowa o pieniądzach. Powiedział Pan Marszałek w jednym z wywiadów, że chodzi o ok. 100 mln złotych, które trzeba jak najszybciej wykorzystać, bo inaczej przepadną. Do kiedy jest termin wykorzystania tych pieniędzy?

Bogusław Śmigielski: Chodzi o 25 milionów euro, co po przemnożeniu kursu daje ok. 100 mln złotych. Musimy je wykorzystać. Te pieniądze nie przepadną same w sobie, lecz po prostu zostaną wykorzystane na inne cele. Musimy rozpocząć program przygotowawczy i mieć go na takim poziomie, by móc przystąpić do konkursu. Będzie to realizowane w połowie tego roku, ewentualnie jesienią.

Jaworznianin.pl: Czyli jakiejś konkretnej daty nie ma?

Bogusław Śmigielski: Nie. Do jesieni musimy złożyć materiały, które są potrzebne od strony formalnej, by uruchomic środki.

Jaworznianin.pl :Jak już spełnimy wymogi formalne, to kiedy rozpocznie się ewentualna budowa, przedłużanie tej drogi?

Bogusław Śmigielski: To pytanie jest za trudne. Nie odpowiem, kiedy zostanie wbita pierwsza łopata albo wmurowany kamień węgielny pod jedną z tych inżynieryjnych budowli, bo to niemożliwe do określenia.

Jaworznianin.pl: Co sądzi pan o Górnośląskim Związku Metropolitalnym?

Bogusław Śmigielski: Przed GZM stoją konkretne działania do wypełnienia. To jest przede wszystkim koordynowanie działań wielu miast, które znajdują się w centralnej części województwa śląskiego. To koordynowanie działań w zakresie transportu, planowania przestrzennego i strategii tej aglomeracji, która rozciąga się od Jaworzna do Gliwic, od Dąbrowy Górniczej do Tych. Natomiast gdybyśmy myśleli w kategoriach przyszłości, to w mojej ocenie najlepszym rozwiązaniem jest zmiana kilku ustaw, które pozwolą również w innych zakresach tworzyć takie zespoły miast, w celu realizowania jakiegoś zadania.
Jestem natomiast bardzo sceptyczny, czy kiedykolwiek udałoby się stworzyć jedno miasto z tych czternastu.

Jaworznianin.pl: Ogólnie jest Pan zwolennikiem takiego rozwiązania?

Bogusław Śmigielski: Zawsze jestem zwolennikiem takich działań, które jednoczą siły w celu wykonania zadania.

Jaworznianin.pl: Nie obawia się Pan, że GZM może doprowadzić do powstania w województwie "państwa w państwie", które będzie się lepiej rozwijać? A pozostałe części województwa pozostaną jednak na uboczu?

Bogusła Śmigielski: Z tego, co powiedziałem wynika, że jestem za połączeniem sił w celu realizowania konkretnych zadań. Jestem sceptyczny pomysłowi powstania jednego wielkiego miasta, które miałoby destabilizować województwo.

Jaworznianin.pl: Nie ma Pan obaw, że powstanie GZM doprowadzi do sporów kompetencyjnych między marszałkiem, a zarządem GZM-u?

Bogusław Śmigielski: Taka sytuacja mogłaby mieć miejsce tylko wówczas, gdyby niejasno były zapisane funkcje GZM-u. Jeśli jasno określimy swoje zadania, to nie widzę problemu, konfliktów.

Jaworznianin.pl: Podczas swojego pierwszego przemówienia po wyborze na marszałka mówił Pan, że jednym z jego głównych celów jest modernizacja Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku. Dziś 2 miesiące od tamtych deklaracji nie pojawił się Pan na spotkaniu u wojewody, by porozmawiać o przyszłości WPKiW-u. Czyżby zmienił Pan swoje priorytety?

Bogusław Śmigielski: WPKiW jest zarządzany przez spółkę zależną od samorządu wojewódzkiego. Jest to spółka prawa handlowego. Ma swój zarząd, radę nadzorczą i właścicieli. I tylko do ich kompetencji należą decyzje dotyczące parku. Zgadzam się, że jest to istotny problem dla wielu mieszkańców województwa, w szczególności Katowic, Siemianowic i Chorzowa, dla których ten park odgrywa dużą i ważną rolę.
Park leży mi bardzo mocno na sercu. Dlatego m.in. wczoraj (tj. 12 marca) podczas wizyty u Ministra Skarbu uzyskałem zapewnienie, że dostaniemy - jako samorząd wojewódzki - pozostałe 26, 02 % udziałów, które są w posiadaniu Skarbu Państwa. To chyba najlepiej świadczy o tym, że myślę o tym WPKiW. Dlatego będziemy podejmowali stosowne działania, żeby ten park żył i pełnił funkcję nie tylko dla mieszkańców okolicznych miast, ale dla mieszkańców całego województwa. Uważam, że takie jest nasze zadanie.

Jaworznianin.pl: Wydaje się, że nie miał Pan innej opcji niż przejęcie tych 26,02%. Minister Skarbu przestrzegał, że w innym wypadku te udziały zostaną umorzone i będzie trzeba spłacić 17 mln złotych, które w 2005 roku park otrzymał w ramach pomocy.

Bogusław Śmigielski: Województwo mogłoby również umorzyć te akcje. Minister mógłby sprzedać te udziały. My, nie godząc się na to, podjęliśmy stosowne działania, w wyniku których te brakujące część akcji  przejdzie na własność samorządu wojewódzkiego. W jaki sposób do tego dojdzie, zależy tylko od uzgodnień między nami.

Jaworznianin.pl: Czyli nie ma obaw, że będzie trzeba oddać te 17 milionów złotych?

Bogusław Śmigielski: Nie, nie ma takich obaw.


Jaworznianin.pl: Podyskutujmy o Euro. Panie Marszałku, jakie są - procentowo - szanse, że kibice zobaczą mecze Euro 2012 na stadionie Śląskim.

Bogusław Śmigielski: W mojej ocenie istnieje ogromna szansa i głęboko wierzę, że mistrzostwa się tu odbędą. Nie podam państwu żadnego matematycznego wzoru, z którego wyniknie procentowe prawdopodobieństwo tego udziału. Decyzja nie jest w naszych rękach, lecz w rękach UEFA. Pewien wpływ mają również na nią związki piłkarskie Polski i Ukrainy oraz rząd. Liczymy, że będziemy ocenieni bardzo pozytywnie i mecze odbędą się na 6 stadionach.

Jaworznianin.pl :Dużo miejsca w swoich wypowiedziach na temat Euro 2012 poświęca Pan temu, że są wielką szansą dla rozwoju aglomeracji Śląskiej. Jak taka impreza jak Euro 2012 może wpłynąć na rozwój Jaworzna?

Bogusław Śmigielski: Każde wydarzenie sportowe, które ściąga dużą ilość kibiców uruchamia większy przepływ pieniędzy, więcej odwiedzających. Są dwie grupy kibiców: tacy, co przyjadą tylko na mecz i ci, którzy będą chcieli zobaczyć coś więcej, poznać ten rejon. Na tę ostatnią grupę najbardziej liczymy.
Euro 2012 to nie sam stadion, to również jego otoczenie. Rozwój hotelarstwa, infrastruktury drogowej, rozwój wojewódzkiego parku, to także lotnisko i komunikacja miejska. Związane z tym pieniądze unijne będziemy przeznaczać głównie na te zadania, które poprawią infrastrukturę. Zawody piłkarskie się skończą, a to, co zrobimy, zostanie i lepiej obsłuży nas - mieszkańców województwa śląskiego.

Jaworznianin.pl: Kiedy Pan Marszałek jeździł ostatnio komunikacją miejską?

Bogusław Śmigielski: Jeżdżę nią wtedy, kiedy tego potrzebuję. Wypełniając swoją funkcję muszę pracować 12 godzin na dobę. Gdybym miał podróżować komunikacją miejską, to nie mógłbym wykonywać swojej funkcji, musiałbym pracować 16 godzin na dobę....

Jaworznianin.pl: ...to akurat nie miał być zarzut, że Pan Marszałek „wozi” się samochodami. Zmierzamy raczej do innej kwestii. Jak to jest możliwe, że w mieście wojewódzkim funkcjonują 3 różne komunikacje miejskie, że można wsiąść do autobusów trzech różnych przewoźników, którzy mają różne bilety, taryfy. Jest to sytuacja cokolwiek dziwna, nienormalna...

Bogusław Śmigielski: W zależności od tego, w jakim mieście, kraju, na jakim etapie rozwoju się znajdziemy to normalnością jest np. chodzenie na nogach między miastami, w innym normalnością jest jeżdżenie bryczką, samochodem. Tu akurat jest taka sytuacja, która może podlegać ocenom i zmianom. Nie znam idealnych rozwiązań. Niewątpliwie tworzona ustawa dotycząca GZM-u powinna rozwiązać również i ten problem.

Jaworznianin.pl: Dziękujemy za udzielenie wywiadu i życzymy sukcesów na stanowisku Marszałka.

Bogusław Śmigielski: Również dziękuję.

 

Źródło: www.jaworznianin.pl


powrót powrót    drukuj drukuj

PO na Śląsku


Śląska PO w parlamencie Unii Europejskiej Śląscy posłowie i senatorowie PO Radni PO w Sejmiku Województwa Śląskiego Młodzi demokraci

Sonda

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Libońskiego?
  • Tak
  • Nie
  • Nie mam zdania

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje, dopisz swój adres e-mail do naszej listy mailingowej.

Aby wyrejestrować się z Newslettera kliknij: usuń z listy

ul. 3 Maja 17/2 (I piętro)
40-097 Katowice
tel./fax 32 259 72 92
mail: slask@platforma.org

Kanal RSS
Projekt graficzny, wykonanie i utrzymanie serwisu - Art4net s.c.