Na ostatnie dni kampanii wyborczej Platforma Obywatelska szykuje mocny strzał podatkowy. W tym tygodniu ma zaprezentować "Pakiet 200" - listę 200 parapodatków i opłat, które obiecuje zlikwidować. Jeśli oczywiście dojdzie do władzy.
Pod nóż mają pójść m.in. ważne dla firm i inwestorów opłaty za pozwolenia budowlane, telekomunikacyjne, elektroenergetyczne oraz za zaświadczenia z urzędów skarbowych. Zwykłych obywateli PO kusi likwidacją daniny za wydanie dowodu osobistego, paszportu, prawa jazdy, tablic rejestracyjnych, a nawet sporządzenie aktu małżeństwa (patrz lista na str. 5).
- Takie opłaty to nic innego, jak dodatkowe podatki i dlatego chcemy jej znieść - wyjaśnia Zbigniew Chlebowski, członek władz PO.
Budżet nie straci Największa partia opozycyjna przygotowała analizę systemu podatków i opłat w Polsce. Wynika z niej, że mamy około 250 różnych obciążeń na rzecz fiskusa i administracji.
- Istnieje wiele opłat oraz podatków często o małym znaczeniu dla budżetu, ale utrudniających obywatelom życie czy prowadzenie działalności gospodarczej - mówi Zbigniew Chlebowski.
Różnego rodzaju opłaty skarbowe pobierane są od ponad 120 różnego rodzaju zezwoleń, odpisów, wpisów, poświadczeń i zaświadczeń.
- W 2006 r. z tego tytułu wpłynęło 622 mln zł, czyli jedynie 0,2 proc. wszystkich do-chodów budżetu centralnego i 1 proc. wpływów do budżetów samorządowych. Uważamy, że likwidacja wielu z nich może zostać przeprowadzona bez szkody dla finansów państwa - mówi Zbigniew Chlebowski.
Strata 700 mln zł rocznie dla gmin to niemało, ale PO ma na to radę.
- Ten ubytek można zrekompensować, dając gminom większy udział we wpływach z podatków PIT i CiT - tłumaczy wiceszef PO.
Co na to ekonomiści?
- W skali budżetu państwa 700 mln zł rocznie to nie jest duży ubytek. Więcej pochłoną ulgi na dzieci. Osobiście uważam jednak, że, zamiast kasować opłaty administracyjne, lepiej obniżać podatki - mówi Marcin Mrowiec, ekonomista Banku
BPH.
Kręci też nosem na pomysł przesunięcia z budżetu centralnego do gmin.
- To można zrobić, ale wtedy ludzie i firmy płacący podatki finansowaliby z PIT oraz CiT opłaty administracyjne na rzecz np. bezrobotnych czy rolników. To chyba nie byłoby sprawiedliwe - mówi Marcin Mrowiec.
Co na to biznes Organizacjom przedsiębiorców pomysł Platformy się podoba.
- Likwidacja opłat skarbowych miałaby znaczenie szczególnie dla najmniejszych firm, które liczą niemal każdą złotówkę. Jeżeli z naszych podatków utrzymujemy administrację, to nie powinniśmy dodatkowo płacić za jej usługi - mówi Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich.
I dodaje, że propozycje PO uczynią administrację bardziej przyjazną dla obywateli, ale wielkich ulg przedsiębiorcom nie przyniosą.
Wojciech Błaszczyk z Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych
Lewiatan ciepło wypowiada się o "Pakiecie 200".
- Każda obniżka opłat i podatków jest korzystna. Likwidujmy opłaty, ale należy zadbać o to, by gminy nie były poszkodowane. Jestem zwolennikiem zwiększania uprawnień i dochodów samorządów - mówi Wojciech Błaszczyk.
proszę czekać