Przegląd mediów
PO apeluje do rządu o ponownie skierowanie projektu budżetu do Sejmu
2007-11-09Minister w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński zapewnił, że prezydent Lech Kaczyński nie zamierza rozwiązywać parlamentu, jeśli nie dostanie w terminie do podpisu ustawy budżetowej na 2008 r.
Chlebowski podkreślił w środę na konferencji, że po 1989 roku, kiedy rozpoczynała się nowa kadencja Sejmu, ustępujący premier każdorazowo ponownie przesyłał projekt Sejmowi.
Rząd J.Kaczyńskiego przyjął projekt budżetu na 2008 r. z dochodami 281,8 mld zł, wydatkami - 310,4 mld zł, przy deficycie 28,6 mld zł. Projekt trafił do Sejmu przed upływem konstytucyjnego terminu, czyli przed 30 września. Rząd nie przesłał ponownie projektu do Sejmu obecnej kadencji.
Zgodnie z konstytucją, Rada Ministrów przedkłada Sejmowi projekt budżetu do 30 września. Jeżeli ustawa budżetowa nie wejdzie w życie w dniu rozpoczęcia roku budżetowego, czyli 1 stycznia, rząd prowadzi gospodarkę finansową na podstawie projektu budżetu.
Konstytucja mówi też, że jeżeli ustawa budżetowa nie będzie przekazana do podpisu prezydenta w ciągu 4 miesięcy od złożenia projektu do Sejmu, prezydent może w ciągu 14 dni zarządzić skrócenie kadencji Sejmu.
Według Chlebowskiego, w ocenie prezydenta, 4-miesięczny termin liczy się od czasu przesłania po raz pierwszy projektu do Sejmu, czyli w tym przypadku od 27 września. "Tak naprawdę 20 stycznia parlament powinien przesłać prezydentowi budżet do podpisu" - zaznaczył szef klubu PO.
Przypomniał, że przy projekcie budżetu na 2006 rok liczony w ten sposób czteromiesięczny termin został przekroczony, a Lech Kaczyński mówił o możliwości skrócenia kadencji Sejmu, do czego ostatecznie nie doszło.
Rząd Marka Belki dwukrotnie składał projekt budżetu na 2006 r. Po raz pierwszy było to 30 września 2005 r. Zaś po zakończeniu kadencji projekt "wygasł" i dlatego rząd Belki ponownie przesłał go 19 października 2005 r., w dniu inauguracji Sejmu nowej kadencji.
Rzecznik rządu Jan Dziedziczak powiedział w środę PAP, że rząd Jarosława Kaczyńskiego złożył już projekt budżetu na rok 2008. - Nie widzimy żadnego powodu, by składać go ponownie - podkreślił.
Z kolei sekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta Michał Kamiński zapewnił w środę, że prezydent Lech Kaczyński nie zamierza rozwiązywać parlamentu, jeśli nie dostanie w terminie do podpisu ustawy budżetowej na 2008 r.
- Prezydent nie zamierza rozwiązywać parlamentu, bo prezydent nie uważa, aby wybory co parę miesięcy miały jakikolwiek sens - mówił w środę dziennikarzom Kamiński.
PO w Regionie Śląskim
Sonda
Newsletter