Przegląd mediów
Wywiad z Przewodniczącym Regionu
2007-11-12
Czy śląska Platforma Obywatelska jest gotowa do objęcia ponad 300 stanowisk w naszym regionie?
Hola, hola, czemu aż trzystu? Tyle jest do obsadzenia wszystkich stanowisk w administracji i spółkach Skarbu Państwa w naszym województwie, ale nie chcemy iść drogą naszym poprzedników i powoływać na stanowiska gospodarcze naszych członków. Nie tędy droga.
Więc ile stanowisk obsadzicie?
Na pewno wszystkie te, który w sposób oczywisty wynikają z rezultatów wyborów, na przykład wojewody czy wicewojewodów. O reszcie na razie nie myślimy.
Czyli nie będzie w naszym regionie polityki TKM?
Oby nie było. Pokusa zawsze jednak istnieje. Na pewno ze strony struktur będzie parcie. Będą propozycje, naciski. Część osób na pewno działa w polityce po to, by stać się beneficjentem sukcesu swojej partii. Wierzę, że będę potrafił oprzeć się tej presji.
A czy Platforma Obywatelska będzie polować na ludzi Prawa i Sprawiedliwości, którzy z poręczania tej partii otrzymali na Śląsku ważne stanowiska?
Na pewno mogą obawiać się wszystkie te osoby, które otrzymały Stanowiska w gospodarce regionu z polecenia partyjnego. Takich przypadków znam co najmniej kilkanaście. Ci ludzie już mogą zacząć się pakować, bo większość z nich niewiele potrafi.
Kogo ma pan namyśli?
Nie chcę mówić o szczegółach. Skandalem jednak jest dla mnie to, że ekipa PiS w regionie nie potrafi odejść z honorem. Nawet w ostatnich dniach sprawowania władzy mianowała na stanowiska swoich zauszników, na przykład nowego wiceprezesa Kompanii Węglowej. Partia, która ma sztandarach prawo, sprawiedliwość i usta pełne frazesów o uczciwości wżyciu publicznym, nie powinna Postępować w ten sposób. Te ostatnie nominacje, robione rzutem na taśmę, dowodzą, że PiS niczym nie różni się od SLD, który w 2005 roku na odchodne też mianował najwierniejszych żołnierzy na eksponowane stanowiska.
A czy dokonacie zmian w wielkich spółkach górniczych, w Kompanii Węglowej czy Jastrzębskiej Spółce Węglowej?
Część ludzi kierujących tymi gigantycznymi firmami nie zawdzięcza swoich awansów kompetencjom i wybitnym zdolnościom menadżerskim, ale wskazaniom politycznym. Nie chcę mówić o konkretnych nazwiskach, bo wszyscy zainteresowani je znają, ale „przewietrzenie” w zarządach tych firm jest, jak mawiał premier Kaczyński, „oczywistą oczywistością”.
Czy ma pan ludzi do objęcia stanowisk w administracji?
Tak, mam. W przeciwieństwie do PiS jesteśmy lepiej przygotowani do przejęcia władzy.
Wie pan już, kto będzie nowym wojewodą śląskim?
Nie wiem.
Może brakuje wam kandydatów?
Przeciwnie. Mamy co najmniej trzech dobrych kandydatów, których nazwiska nie są tajemnicą, bo pisała już o nich prasa. Chodzi o Aleksandra Błaszczyka, Damiana Mrowca i Jacka Matusiewicza. Na zapleczu są jeszcze trzy inne osoby. Na pewno nie będziemy organizować łapanki na to stanowisko.
Kiedy poznamy nazwisko nowego wojewody?
Proszę o cierpliwość. Na razie nie mamy rządu, trudno więc mówić o nominacjach wojewodów. Wszystko w swoim czasie.
A czy nie obawia się pan, że sprytni politycy PSL ograją Platformę i podsuną na to stanowisko swojego człowieka?
Nie obawiam się. Wierzę w mądrość Waldemara Pawlaka i wiem, że będzie poskramiał apetyty działaczy na fotel wojewody. Nie powtórzy się u nas sytuacja z 1994 roku, kiedy wybory wygrało SLD, a wojewodą został kandydat PSL Eugeniusz Ciszak.
Ale stanowisko wicewojewody będziecie musieli oddać ludowcom?
Teoretycznie tak, ale nic nie jest przesądzone. O parytetach między Platformą a PSL nie było jeszcze mowy.
Zmiany obejmą także regionalne służby specjalne, policję, CBA i prokuraturę?
W partii już o tym rozmawialiśmy. Postanowiliśmy, że we wszystkich tych służbach przeprowadzone zostaną audyty. Przyjrzymy się szczegółowo ich poczynaniom. Tam, gdzie nie będzie przesłanek świadczących o tym, że służby państwa działały z pobudek politycznych, ich szefowie na szczeblu regionu mogą spać spokojnie.
A co z kierownictwem śląskiej prokuratury?
Prokuratura na Śląsku jest, jak się wydaje, szczególnie upolityczniona i z wyjątkową gorliwością wykonywała polecenia płynące z Warszawy. Wnioski nasuwają się same.
Prawdą jest, że do śląskich posłów PO masowo przychodzą prokuratorzy i pracownicy służb specjalnych opowiadając, jakim w ostatnim czasie poddawani byli naciskom politycznym?
Przychodzą, ale trudno to nazwać zjawiskiem masowym. Było kilka osób, które przekazały cenne informacje. I uczynimy z nich użytek.
Czy wybór Krystyny Bochenek na wicemarszałka Senatu zaspokaja ambicje personalne śląskiej Platformy Obywatelskiej?
Wybór pani senator Bochenek, nie maco ukrywać, to nasz duży sukces. Ja nie jestem jednak typem człowieka, który wisi na klamce u drzwi Donalda Tuska i prosi o ministerialne stołki dla swoich ludzi. Dla nas najważniejsze są priorytety: Euro 2012 dla Śląska, ustawa aglomeracyjna, poprawa sytuacji w służbie zdrowia. Kto będzie realizował te zadania, to kwestia drugorzędna.
Faktem jest, że 800-tysięczna Łódź ma czterech ministrów, a blisko 5 - milionowe województwo śląskie ani jednego.
Nikt niema jeszcze żadnego ministra, bo nie ma rządu. Na razie poruszamy się w sferze spekulacji. Poczekajmy na oficjalne nominacje.
Ale po co czekać? Przecież już wiadomo, że po raz pierwszy od 1989 roku Śląsk nie będzie mieć w rządzie ani jednego konstytucyjnego ministra.
Może tak się zdarzyć, ale nasi kandydaci aspirują do kilku kluczowych stanowisk wiceministrów. Z pełną oceną naszej obecności w strukturach rządu radzę się wstrzymać.
źródło: Dziennik "Polska Dziennik Zachodni" z dnia 09.11.2007
PO w Regionie Śląskim
Sonda
Newsletter