Strona główna | Kontakt | Mapa serwisu

Przegląd mediów

Zlikwidujemy podatek dochodowy

2008-02-20
Wywiad z Przewodniczącym Regionu Śląskiego PO RP. Z TOMASZEM TOMCZYKIEWICZEM rozmawia DARIUSZ KOS

-         Jak to się stało, iż człowiek zakładający na początku lat 90., śląskie struktury UPR, zawędrował do „łżeliberałów”?

-         Nie podoba mi się określenie „łżeliberałowie” odnośnie Platformy Obywatelskiej. Jestem pewien, iż PO jest jedyną z największych partii, która realizuje program UPR z początku lat 90 i nie ma dla niej alternatywy. Stąd też udział w PO mojej osoby i wielu innych, którzy działali kiedyś w UPR na Śląsku.

-         Jednak Twoja droga do PO była dość skomplikowana po rozstaniu z UPR w 1996 roku.

-         Wiemy, że w UPR doszło do rozłamu. Powstało Stronnictwo Polityki Realnej, które miało dość krótki żywot. Grupa śląskich działaczy postanowiła realizować swoje cele polityczne w Stronnictwie Konserwatywno-Ludowym, a za pośrednictwem SK-L w AWS, aż do momentu, w którym powstała Platforma Obywatelska – najbliższa programowo naszym ideom.

-         Były UPR-owiec, o dość radyklanych poglądach jest teraz wiceprzewodniczącym rządzącego ugrupowania. Jak to możliwe?

-         Jestem jednocześnie szefem Platformy na Śląsku, jednym z najważniejszych regionów dla każdej partii politycznej. Śląsk to 5 mln mieszkańców, ogromna ilość wyborców i mój udział w zarządzie partii, to przede wszystkim ukłon w stronę śląskich działaczy PO.

-         Uważasz więc, iż PO to nie partia „aferałów”, czy „łżeliberałów”, tylko rzeczywiście przywiązana do liberalnych idei w gospodarce.

-         Jestem przekonany, iż Platforma przez okres swoich rządów wcieli najwięcej rozwiązań z idei, które propagowała UPR z lat 90. My nie gonimy ustgawę za ustawę, nie chcemy uchwalać, jak najwięcej nowych ustaw, mamy dobrze w pamięci to co mówił Janusz Korwin-Mikke: „drżyjcie obywatele, kiedy obraduje parlament”. Myślę, że swoboda gospodarcza będzie coraz większa za naszych rządów. Każda dodatkowa ustawa to zmniejszenie, ograniczenie wolności.    

-         No właśnie. PO zapowiadała, iż będzie likwidować ustawy, a nie wprowadzać nowe. Zniesie 200 parapodatków, opłat i różnego rodzaju danin publicznych,  wprowadzi podatek liniowy, czy też zrealizuje słynny pakiet Szenfelda znoszący biurokratyczne bariery w gospodarce. Tymczasem mija 100 dni działalności rządu, a tu nic nawet nie rozpoczęte.

-         Przyznajmy, że 100 dni rządów to nie dużo. My zamierzamy rządzić 4 lata i jestem przekonany, że gdy spotkamy się...

-         Napoleon Bonaparte w ciągu 100 dni powrócił z wygnania, odbudował swoje wpływy, przejął rządy, odbudował armię, wypowiedział wojnę, stoczył bitwy i przegrał. I to wszystko w czasach bez samochodów, autostrad, internetu itp.

-         Nie możemy zapominać, iż nie mamy swobody uchwalania prawa. Jak zapowiedział nam to pan prezydent Lech Kaczyński, wisi nad nami ten miecz w postaci prezydenckiego veta, a on nie zawaha się jego użyć w przypadku gdybyśmy chcieli za bardzo, w jego mniemaniu, liberalizować gospodarkę. Dlatego też musimy tak przygotowywać zmiany, by skutecznie wchodziły w życie, a nie tylko były fajerwerkami politycznymi.

-         Lecz w przypadku zmian przygotowanych przez ministra Szenfelda, opór nastąpił już w samym rządzie, u urzędników z ministerstw.

-         Jestem pewien, iż ten urzędniczy opór przełamiemy. Większość kadr w ministerstwach pochodzi z poprzednich ekip i obce im są zasady wolnorynkowe a w likwidowaniu przepisów i ustaw widzą zagrożenie dla państwa. Damy sobie z tym radę. Zapewniam.

-         Też będę uparty, jednak w tym, iż brak jest konkretnych przykładów tych waszych chęci wprowadzania wolności gospodarczej. Chociażby komisja Palikota – na razie tylko bada, szuka co należy naprawić, znieść, zlikwidować. Tymczasem PO miała bardzo dużo czasu, by się rzetelnie przygotować do rządzenia i wprowadzania szybko zmian. Od 2001 roku trochę lat minęło.

-         Tylko, że przez te lata cały czas prawo się zmieniało, cały czas powstawały nowe przepisy, nowe ustawy, nowe komplikacje. Cały czas oczywiście monitorowaliśmy to co się dzieje i opracowaliśmy system zmian. Pragnę uspokoić. Wiemy co i jak należy zmieniać. Poseł Palikot wie dobrze co robi i idealnie nadaję się na szefa komisji, która ma zwalczać biurokrację, likwidować bzdurne prawodawstwo, ograniczające wolność. Proszę tylko o cierpliwość.

-         Jednak jak pogodzić z hasłami wolności i odbiurokratyzowania gospodarki takie pomysły posłów PO, jak choćby inicjatywa warszawskiego posła Twojej partii Michała Szczerby, by wprowadzić koncesje lub licencje na sprzedaż wyrobów tytoniowych?

-         Jest oczywiste, że przy tak dużym ugrupowaniu i klubie poselskim znajdą się osoby, które mają na niektóre sprawy mało liberalny pogląd i wychodzą z własnymi pomysłami biegnącymi wbrew programowi PO. Myślę jednak, że one nigdy nie znajdą odzwierciedlenie w ustawach. Szczególnie ci posłowie, którzy mają krótki staż muszą poznać co oznacza słowo liberalizm i w tym sensie zgadzam się z posłem Ludwikiem Dornem, że niektórzy posłowie nie mają w sobie tej ideowości i to też trzeba wykształcać. Dlatego też organizujemy szkolenia z idei dla członków PO. Na Śląsku założyliśmy „Biblioteczkę Liberała”, tak by nasi członkowei mogli się zapoznać z głównymi nurtami i myślicielami idei konsertwatywno-liberalnej. Władze klubu także prowadzą takie szkolenia. Nie tylko z tego jak się prezentować przed kamerą, jaki krawat założyć, ale także z myśli liberalnej.

-         Jesteś też członkiem sejmowej komisji śledczej ds. zbadania samobójstwa śp. Barbary Blidy. Uważasz, że ta sprawa jest rzeczywiście tak ważna, by zajmował się tym dochodzeniem parlament?

-         Przede wszystkim było to zobowiązanie przedwyborcze wszystkich ugrupowań włącznie z PiS-em. Dziś rzeczywiście prokuratura wyraźnie przyśpieszyła swoje śledztwo w tej sprawie. Jednak publiczne przesłuchanie świadków, ważnych polityków, tak by wszyscy obywatele mogli usłyszeć co te osoby mają do powiedzenia też ma swoją wartość.

-         Nie uważasz, iż komisja śledcza powinna się zając także tzw. „mafią węglową”, czyli „przekęręciażami” w białych kołnierzykach? Jesteś ze Śląska i zapewne wiesz, iż pieniądze przekazywane w formie dotacji np. na ochronę środowiska, czy na oddłużanie wycieka gdzieś bokiem do prywatnych kieszeni. A w „przekręty” umoczenie są zarówno „lewicowcy”, jak i „prawicowcy”.

-         To już raport NIK-u o nieprawidłowościach w górnictwie i handlu węglem unaocznił, iż tylko prywatyzacja górnictwa wyzwoli tą branżę z patologii. Nie ma innego rozwiązania. Jeśli komuś wydaje się, że poprzez nowe przepisy, czy przez umieszczanie na prezesowskich fotelach w górnictwie ludzi ze służb specjalnych, jest w błędzie.

-         Polskim górnictwem za czasów PiS zarządzali ludzie ze specsłużb?

-         Tak. Dwóch członków zarządy Kompanii Węglowej było wcześniej, w latach 90. oficerami UOP-u. To było dziwactwo. Nie uporządkujemy spraw górnictwa bez oddania kopalń w ręce prawdziwego właściciela.

Wiem jednak, iż przez wzgląd na aspekt społeczny prywatyzacja odbędzie się poprzez giełdę. Nie uważam to za szczyt marzeń, ale lepsze to niż pozostawienie tego tak, jak jest, czyli bez właściciela. Nawet rozproszeni, drobni właściciele-akcjonariusze będą lepiej kontrolować kopalnie, niż państwo. Poza tym być może znajdzie się inwestor tzw. branżowy, który skupi akcje od drobnych akcjonariuszy. Zawsze podaję przykład hutnictwa, które w końcu jakoś, po strasznych perturbacjach stało się prywatną branżą. Nie widać przecież protestów związkowców z hut. Nawet miałem taką sytuację, że gdy zaczęto głośno, publicznie rozważać możliwość powołania komisji śledczej ds. prywatyzacji Polski Hut Stali, to do mnie jako posła ze Śląska, zgłaszali się związkowcy, hutnicy, bojący się, iż może dojść do rozwiązania umów prywatyzacyjnych i powtórnej nacjonalizacji hut, w których pracują. Uważają, iż nic lepszego nie mogło się im trafić, niźli trafienie do koncernu Mittala.

-         Wracając do Komisji śledczej. Czy będziecie wyjaśniać takie dziwne zbiegi okoliczności za rządów PiS: oto prezesem Sądu Okręgowego w Katowicach zostaje żona szefa ABW na Śląsku? Okazuje się, iż szef specsłużb na dany teren i szef sądu na tym samym terenie to małżeństwo. Nie jest to chyba normalna sytuacja.

-         Nie wiem czy to normalne. Jednak pojawiające się w mediach doniesienia o słowach, które miały paść, iż „nie po to zmienialiśmy szefa sądu, by teraz nie mieć aresztowań” (słowa te miał wypowiedzieć szef ABW podczas narady u premiera Kaczyńskiego – przyp. red.) może mieć jakieś znaczenie. Jestem daleki od ferowania wyroków zanim nie zbadamy wszelkich okoliczności. Cały czas wierzę w niezawisłość sądów i sędziów i nie wyobrażam sobie, by pani sędzia – prezes Sądu Okręgowego wpływała na innych sędziów i na wyroki.

-         Jeśli jesteśmy już przy specsłużbach. Przed wyborami posłowie PO zapowiadali likwidację CBA poprzez włączenie go do policji skarbowej. Zapowiadaliście daleko idące zmiany w funkcjonowaniu tajnych policji. Tymczasem nie ma żadnych zmian. Nagle nawet Mariusz Kamiński w waszych oczach stał się dobry.

-         Do odwołania szefa CBA nie ma podstaw prawnych. Co do zmian w specsłużbach, to muszą one przede wszystkim zejść z czołówek dzienników i programów informacyjnych, ich praca charakteryzuje się tym, iż jest o niech cicho, wtedy efekty pracy są zdecydowanie lepsze. Przez okres ostatnich dwóch lat mieliśmy jedynie widowisko związane z funkcjonowaniem specsłużb. A co z tego wynikło? Tak naprawdę niewiele.

-         Jeśli jednak praca tajnych służb ma się poprawić, to jak ma to się dziać, jeśli szefem wywiadu wojskowego zostaje były oficer ABW, który aresztował pod pozorem szpiegostwa asystenta posła Gruszki w czasie, gdy był on szefem komisji śledczej ds. PKN ORLEN?

-         Może on tylko wykonywał polecenia, które zapadły wyżej i zostały mu tylko przekazane do realizacji? Myślę, że kierujący państwem wiedzą, co robią mianując poszczególne osoby i gwarantują dobre funkcjonowanie specsłużb.

-         Jednak obecny szef  kontrwywiadu wojskowego, podczas słynnej „czystki Siemiątkowskiego” w UOP w 2001 roku miał wskazywać palcem ludzi do wywalenia z UOP, bo zaczęli pracę za czasów AWS.

-         Nie wiem, czy to nie są tylko „doniesienia prasowe”. Zapewne został dobrze sprawdzony przed nominacją na szefa SKW. Interes dobrego funkcjonowania tych służb jest najważniejszy i tylko dobra ich praca przyświeca nominacjom na funkcje kierownicze.

-         Nic więc złego się nie dzieje. Platforma nad wszystkim panuje i spełni swoje obietnice dotyczące liberalnych reform?

-         Na pewno w rankingach wolności gospodarczej przesuniemy się o kilkadziesiąt miejsc w górę. Obecna pozycja naszego kraju jest żałosna i mamy wiele do zrobienia, by ją zmienić. Sądzę, iż najlepszy rok dla reform będzie ten, w którym PO będzie miała swego prezydenta. Będzie to gwarantowało, iż wszystkie zmiany, które przygotuje parlament wejdą w życie.

-         I podatek dochodowy zostanie zlikwidowany?

-         Osobiście jestem zwolennikiem likwidacji tego podatku, To jest relikt. Próbuję moje koleżanki i kolegów, którzy się zajmują kwestiami podatkowymi, zarazić ideą likwidacji „dochodowego”. Gdyby to zrobić naprawdę byłby to silny impuls rozwojowy polskiej gospodarki. Myślę, iż jako PO dojrzejemy do tego rozwiązania i go przeprowadzimy. Bylibyśmy wtedy liderami tak mocno liberalnych zmian nawet w świecie. Pamiętam, jak będąc w UPR w latach 90. byliśmy jedynym ugrupowaniem głoszącym zastąpienia progresji, podatkiem liniowym i byliśmy przez to wyśmiewani. Teraz jest już zupełnie inaczej. Czas więc na krok naprzód i wcielanie coraz śmielszych pomysłów.

Źródło: Najwyższy Czas z 11.02.2008 r.


powrót powrót    drukuj drukuj

PO w Regionie Śląskim


Śląska PO w parlamencie Unii Europejskiej Śląscy posłowie i senatorowie PO Radni PO w Sejmiku Województwa Śląskiego Młodzi demokraci

Sonda

Czy jesteś za ratyfikacją Traktatu Libońskiego?
  • Tak
  • Nie
  • Nie mam zdania

Newsletter

Jeżeli chcesz otrzymywać aktualne informacje, dopisz swój adres e-mail do naszej listy mailingowej.

Aby wyrejestrować się z Newslettera kliknij: usuń z listy

ul. 3 Maja 17/2 (I piętro)
40-097 Katowice
tel./fax 32 259 72 92
mail: slask@platforma.org

Kanal RSS
Projekt graficzny, wykonanie i utrzymanie serwisu - Art4net s.c.